|
Statki kosmiczne
Naboo N-1 Fighter
Jak zdecydowana większość statków z Naboo, N-1 był dziełem sztuki. Podzespoły z innych planet przerabiano,
by były oszczędniejsze i bardziej ekologiczne. Komputer pokładowy w czasie postoju pobierał
dane na temat celu z jednostki centralnej, aby później móc częściowo pilotować pojazd. Był używany głównie przy ceremoniach i pięknych eskortach,
bo przecież Naboo prowadziło pokojową politykę. Jednak w przypadku bitwy mógłby stanowić poważne zagrożenie. Dwa działka laserowe i dwie wyrzutnie torped
oraz generatory tarcz pozwoliło N-1 znaleźć się w czołówce myśliwców ze swojego okresu. Może to potwierdzić zwycięstwo w bitwie o Naboo.
|
Delta-7 Aethersprite
Mały i zwrotny myśliwiec stanowił duże niebezpieczeństwo dla wrogich pilotów, jednak brak wyrzutni torped
był przeszkodą przy próbach ataku na większe obiekty. Duża wadą był brak hipernapędu i niewielka ładowność, co przywiązywało Delte-7 do swojej bazy. Jedi dostrzegli ten myśliwiec i zainteresowali się nim.
Dzięki dodaniu odłączanego pierścienia z hipernapędem klasy I, mogli cicho wypełniać misje w dalekich rejonach galaktyki. Pomocnym towarzyszem w dalekich podróżach był robot astomechaniczny wmontowany
w skrzydło myśliwca. Obi-Wan Kenobi poleciał ze swoją misją na Geonossis właśnie tym statkiem.
|
Alpha-3 Nimbus („V-wing”)
Lekkie myśliwiec o budowie podobnej do myśliwców produkowanych dla Jedi. Był bardzo popularny w okresie
schyłku Starej Republiki. V-wing wyjątkowo skutecznie potrafił eliminować z pola walki Sępy Separatystów. Posiadał dwa podwójne, lekkie tarcze oraz specjalny system chłodniczy, który był konieczny, gdyż myśliwiec
oddawał bardzo dużo ciepła. Właśnie przez ten czynnik łatwo było go namierzyć, dlatego Nimbusy były wykorzystywane głównie do eskorty i obrony. Podobnie jak Delta-7 Aethersprite nie posiadał własnego napędu
nadświetlnego, ale pierścień z hipernapędem rozwiązał ten problem.
|
Droid-myśliwiec
Federacja Handlowa nie posiadała praktycznie żywej armii. Aby to nadrobić postawiła na droidy. Latającym
odpowiednikiem kroczących robotów stały się droidy-myśliwce. Były całkowicie uzależnione od baz-matek, skąd pochodziły polecenia. Dawało to możliwość idealnie skoordynowanych ataków na wielką skalę.
Jednak w przypadku zniszczenia dowództwa lub zakłócenia sygnału droidy stawały się bezużyteczne. Po dłuższej bitwie może wyjść na wierzch kolejny problem: własne zasilanie myśliwca zapatrzało pojazd w
energię tylko przez ok. 30 minut. Nie jednej osobie Droidy myśliwce mogą kojarzyć się z imperialnymi TIE Fighter'ami, ponieważ tak jak one nie mają hipernapędu, są tanie oraz w dużej liczbie stanowią prawdziwe zagrożenie.
|
Nantex Starfighter
Prawie 10m myśliwiec, znany z bitwy o Geonossis, wyposażony w jedno działko laserowe nie był w stanie oprzeć się
republikańskiej flocie inwazyjnej. Stworzony został z myślą Geonossisjanach, dlatego piloci inny ras mogą mieć duże problemy ze sterowaniem. Większość informacji dociera do pilota za pośrednictwem zapachu, dzięki
specjalne masce, którą wcześniej trzeba było założyć. Nantex Starfighter ma jednak wiele zalet m.in. dzięki specjalnemu złączeniu silników był bardzo zwrotny. Każdy pilot niedługo po wyhodowaniu otrzymywał własny
myśliwiec, z którego tylko on korzystał.
|
X-wing
X–wing, czyli inaczej Icon T-65 został zaprojektowany przed bitwą o Yavin w zakładach Icon, a jego projekt uzyskała Rebelia i rozpoczęła masową produkcję. X-wingi są uzbrojone w cztery działka laserowe umieszczone na końcach rozkładanych skrzydeł oraz dwie wyrzutnie torped protonowych mogące pomieścić w sumie 6 takich pocisków. Standardowo pilotowi pomaga w nawigacji droid astromechaniczny (najczęściej stosowane typy to R2 i R4). Odegrał znaczącą rolę w bitwach o Yavin i Endor, a za jego pomocą zniszczono obie Gwiazdy Śmierci. Na krótko przed inwazją Yuuzhan Vongów do produkcji trafił nowy model XJ.
|
Y-wing
Y-wing był bardzo popularny w całej galaktyce. Ich uzbrojenie składało się z dwóch działek laserowych, dwóch działek jonowych w obrotowej wieżyczce oraz dwóch wyrzutni torped protonowych z zasobnikiem na 10 pocisków. Zapewniało to dużą siłę ognia, ale w większych akcjach Y-wingi musiały działać razem z X-wingami, bo ich wadami była słaba maksymalna prędkość i mała zwrotność. Początkowo stanowiły główną siłę floty rebelii, ale w bitwie o Yavin i Endor były już przestarzałe. Później postanowiona zastąpić je B-wingami. Mimo tego i problemów z produkcją pojedyncze egzemplarze dotrwały do inwazji Yuuzhan Vongów. Niektóre wersje Y-wingów były dwuosobowe.
|
A-wing
Po ataku na I Gwiazdę Śmierci dowództwo Rebelii dostrzegło, iż brakuje myśliwców, które mogą dorównać prędkością
imperialnym maszyną. Rozwiązaniem tego problemu okazał się A-wing. Mały, lekki i bardzo zwrotny myśliwiec zdolny do szybkich ataków z zaskoczenia. Wyposażony był w systemy zagłuszania łączności przeciwnika. To
oraz prędkość A-wing’a pozwalała mu na misje zarówno szturmowe, jak i dalekiego rozpoznania. Jednak wytrzymałością i mocą tarcz nie mógł dorównać pozostałym myśliwcom Sojuszu. Jego wyposażenie było bardzo
zaawansowane i zminiaturyzowane, przez co był bardzo drobi i awaryjny.
|
B-wing
W początkowej fazie wojny dostrzeżono, że X-wingi, choć uniwersalne, nie są odpowiednie do każdej misji. Powstał,
więc A-wing, jako myśliwiec szybki i zwrotny do celów zwiadowczych oraz B-wing, który miał atakować i głęboko ranić przeciwnika. Wyposażony był w trzy działka jonowe, dwa autolasery, dwie wyrzutnie torped
(po sześć sztuk każda) oraz ciężkie działko laserowe. Dzięki takiemu uzbrojeniu mógł atakować myśliwce, konwoje, a nawet niszczyciele. Był mocno opancerzony i posiadał silne tarcze, więc niczym taran przebijał się
przez formacje wroga. Niestety szybkością i zwrotnością imperialne maszyny znacznie go przewyższały. Głównym problemem dla dowódców Sojuszu była cena B-winga, przez którą rzadko był wykorzystywany.
|
TIE Fighter
TIE-fighter jest najczęściej spotykanym maszyną myśliwską Imperium Galaktycznego, produkowaną masowo przez Sienar Fleet Systems. TIE-fighter brały udział między innymi w nieudanej obronie Gwiazdy Śmierci przed atakiem sił rebelianckich podczas bitwy o Yavin. Były to jednak słabo wyposażone i tanie myśliwce, które rzadko działały same. W dużej ilości mogły stanowić niemałe zagrożenie. Ich silnik był częściowo zasilany za pomocą paneli solarnych umieszczonych na skrzydłach. Istniało kilka odmian TIE m.in. TIE-bomber i TIE-interceptor. Darth Vader posiadał TIE-fighter Advanced.
|
TIE Bomber
TIE-bomber to podstawowy bombowiec imperialny oparty na konstrukcji TIE-fighter. Nie posiadał żadnych osłon jednak jego kadłub został specjalnie wzmocniony, zamontowano także katapultę dla pilota. Zainstalowane w nim dwa działa laserowe służą głównie do samoobrony, ale w komorze bombowej mogą być przewożone ciężkie rakiety, pociski kierowane, torpedy lub bomby protonowe, a także detonatory termiczne lub jakakolwiek inna odmiana uzbrojenia. TIE-bomber jest przystosowany do precyzyjnych nalotów i dokładnego namierzania swojego celu.
|
Naboo Royal Yacht
Tak jak Naboo N-1 Fighter ten królewski jacht był dziełem sztuki. Wyróżniający kształt oraz powłoka w całości pokryta
chromem pokazywała jak ważna jest przewożona osoba. Jednak przez te upiększenia łatwiej było go wykryć. Trzeba pamiętać, iż konstruktorzy z Naboo przewidywali dla tego statku raczej dyplomatyczne misje. W razie
potrzeby mógł jednak oprzeć się napastnikom. Naboo Royal Yacht nie posiadał uzbrojenia, ale dzięki silnym tarczom i hipernadędowi o bardzo wysokiej, jak na owe czasy, szybkości, mógł względnie łatwo oddalić się z
kłopotliwego miejsca zachowaniem komfortu pasażerów, którym go nie brakowało. Luksusowe warunki i dużo miejsca zadowalało nawet najbardziej wybrednych podróżnych.
|
Prom Lambda
Jeden z najbardziej charakterystycznych statków Imperium. Wykorzystywany był głównie do transportu towarów i ludzi.
Lambda była na tyle dobrym transportowcem, że skorzystał z jej sam Imperator. Często jednak przewoziła żołnierzy, głównie z jednostek specjalnych. Pozwalało to na szybki i cichy transport ludzi. Dzięki hipernapędowi klasy
I Lambda nie była uzależniona od statku matki. Oprócz tego była odpowiednio wyposażona, by obronić się przed nie za silnym przeciwnikiem. Dwa podwójne działka laserowe i trzy podwójne działka blasterowe mogły dać w
kość atakującym myśliwcom. Najbardziej znanym promem tego typu był ,,Tydirium”, który przewiózł grupkę rebeliantów na księżyc Endor.
|
Millennium Falcon (Sokół Milenium)
Sokół znany był chyba w całej galaktyce, jako najszybsza kupa złomu. Wiele razy ulepszane silniki pozwalały mu latać z
prędkością dwukrotnie szybszą od okrętów z hipernapędem klasy I. Nawet 30 lat po bitwie o Yavin był najszybszym frachtowcem Sojuszu. Posiadał dobre systemy zagłuszania i wyjątkowo silne tarcze. Byłby postrachem
galaktyki, gdyby wszystkie jego systemy działały częściej, niż były popsute. Powstało wiele legend o Sokole, które nie rzadko go wykpiwały, lecz Han Solo nigdy by go nie wymienił. Pod kierownictwem Lando Calrissiana
prowadził myśliwce na II Gwiazdę Śmierci, gdzie się szczególnie wykazał. Podobno Han nigdy do końca nie naprawiał swojego statku, najbardziej kochał właśnie taki lekko popsuty.
|
W górę
|
 |
|
|
Stronę odwiedzono
3138 razy
|
|
 |
|
Sonda | |
Jaką część Gwiezdnych Wojen najbardziej lubisz?
|
|
|